Czy ekstraklasa będzie kiedyś ligą liczącą się w Europie?

Polski kibic piłki nożnej marzy głównie od dwóch rzeczach. Po pierwsze - o tym, aby nasza ekstraklasa zaczęła regularnie występować w europejskich pucharach, a po drugie - o tym, aby reprezentacja polski, w końcu osiągnęła coś na wielkiej imprezie międzynarodowej. Póki co, możemy tylko z nostalgią powracać do lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, gdyż współcześnie sukcesów raczej brak. Często w mediach dziennikarze i eksperci prowadzą dysputy na temat tego, w jaki sposób nawiązać do dawnych sukcesów i znowu być znaczącym krajem, jeżeli chodzi i europejski futbol.


Jeśli tematem jest ekstraklasa tabela https://www.typ.pl/pilka-nozna/porownywarka-kursow/polska/ekstraklasa/c6832a0 często jest dla nas dość zaskakująca i potrafi być wyjątkowo nieprzewidywalna, a niestety nie świadczy to o wysokim poziomie większości drużyn, a wręcz przeciwnie. Martwimy się o polska piłkę klubową, a jesteśmy zgodni co do tego, że ta wymaga głębokich reform oraz długofalowych zmian, aby nastały nieco lepsze dni, kiedy to awans polskiej drużyny to ligi mistrzów nie będzie największym sukcesem dekady, tylko obowiązkiem każdego sezonu. Póki co niestety, reformy są nietrafione i nie zmieniają polityki transferowej klubów, które wolą stawiać na obcokrajowców, oferując im wygórowane płace, przez co cierpią młodzi, zdolni piłkarze. Dobrym posunięciem było zapewne wprowadzenie obowiązku przynajmniej jednego młodzieżowca na mecz, gdyż niejako aktywowało to akademie klubowe, a sprzedaż wypromowanego zawodnika za granice, zawsze wiąże się ze sporym zyskiem. Czy można oczekiwać, że to właśnie taka tendencja zadomowi się w polskiej lidze? Czas pokaże.